Detergent na włosy? Nie, dziękuję

Wiemy już, dlaczego w kosmetykach może pojawić się silikon, ale detergenty? Czy to zło konieczne, czy może mają jakiś dobroczynny wpływ na skuteczność kosmetyku oraz na potraktowaną nimi skórę czy włosy?

Jak działają detergenty?

Być może nie pamiętacie z lekcji chemii zagadnienia niektórych właściwości soli – nic nie szkodzi. Żeby zrozumieć, jak działają detergenty nie potrzeba wykształcenia chemicznego ani nawet specjalnych ścisłych predyspozycji. Mówiąc najprościej, detergenty rozkładają cząsteczki brudu, ułatwiają ich rozpuszczanie przez obniżenie twardości wody oraz utlenianie, a powstająca przy namydlaniu piana zwiększa efektywność tych działań (mówiąc telegraficznym skrótem).

piana2Sama woda w zetknięciu z cząsteczkami brudu zbiera się w krople, ale kiedy jest w niej detergent, taka mieszanka może wniknąć np. w strukturę tkaniny, rozbijając cząstki brudu i „odczepiając” je, tak że potem są wypłukiwane z wodą. Tak działa proces prania, podobnie jest ze skórą czy włosami. Detergenty wypierają mydła (chodzi o podział chemiczny – kremowe mydło, którego używamy pod prysznicem, jest mydłem tylko z nazwy…), ponieważ są skuteczne również w niskich temperaturach. Aby jeszcze zwiększyć ich skuteczność, są wzmacniane różnymi wypełniaczami. Ze względu na niekorzystny wpływ detergentów na środowisko, zaczęto pracować nad ich złagodzeniem, np. przez zastępowanie fosforanów innymi związkami.

Problem detergentów używanych z kosmetykami dotyczy ryzyka wywoływania alergii. Do mydeł dodaje się detergenty o odczynie obojętnym lub lekko kwaśnym. Takie mydła (szampony, żele pod prysznic itp.) myją lepiej, bo dzięki zawartości detergentu skuteczniej usuwają brud, ale usuwają również naturalną powłokę tłuszczową, która chroni skórę przed wysuszaniem, wyjaławianiem i łuszczeniem. Dodać trzeba, że dlatego w naszych szamponach znajdują się wspomniane wcześniej silikony i inne podobne składniki, które w jakiś sposób niwelują wysuszające działanie detergentów.

Groźne czy nieszkodliwe?

Ogólnie rzecz biorąc, detergenty w szamponie być muszą, żeby skutecznie usuwał on zanieczyszczenia. Jeśli jednak myjemy głowę codziennie, nadmierne obciążanie jej zbyt silnymi substancjami może prowadzić do przesuszania skóry głowy – żeby to zniwelować, skóra próbuje się ratować większą aktywnością gruczołów łojowych i wydzielaniem sebum, a włosy szybciej się przetłuszczają.

Ile razy słyszymy: „Myję głowę codziennie, a wieczorem włosy są już przetłuszczone!”

końcówki włosów

Jeśli nie chcemy rezygnować z codziennego mycia włosów, warto zaangażować do tego zadania lżejszy szampon, a tego z mocniejszymi detergentami używać rzadziej – nie trzeba go wyrzucać, bo od czasu do czasu przyda się bardziej „intensywne” mycie.

Trudno byłoby zapamiętać całą listę chemicznych nazw, dlatego sprzedam wam małą sztuczkę, jak szybko znaleźć w spisie INCI zbyt mocny środek. Będą to przede wszystkim substancje, które mają w nazwie Sulfate lub podobnie brzmiące słowo, np. Sulfonate, Sulfoacetate. Najpopularniejsze – i najbardziej krytykowane – są Sodium Lauryl Sulfate (SLS) oraz Sodium Laureth Sulfate (SLES). To detergenty z grupy anionowych. Mniej szkodliwe są detergenty z grupy amfoterycznych, np. te z Betaine w nazwie (to nie to samo, co betaina o nawilżających właściwościach). Najłagodniejsze są detergenty niejonowe, mające w nazwie Glucoside – nie są jednak aż tak skuteczne, jak inne, mogą pozostawić na włosach nagromadzone wcześniej substancje, np. silikony.

Wniosek? Nie trzeba się bać, ale używać z głową – na głowie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s